Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czechy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czechy. Pokaż wszystkie posty
środa, 12 lutego 2020
środa, 15 stycznia 2020
czwartek, 15 stycznia 2015
Restauracja Praděd
Przez wiele lat jeżdżąc w góry mijało się stary, walący się budynek iaż przykro było patrzeć na niego. A jakieś 3 lata temu coś się ruszyło i tak oto dziś w tym miejscu stoi trzygwiazdkowy hotel z restauracją. Kiedyś wracając z Kopy Biskupiej (wejście od czeskiej strony) wstąpiliśmy do restauracji Praded i bardzo nam się spodobało.
Dostajemy kartę po czesku a do tego "wkładkę" polską (niestety nie mamy zdjęcia). Dania troszeczkę różnią się - coś jest w karcie polskiej, a nie ma w czeskiej, ale udaje nam się zlożyc zamówienie.
Mateusz wybiera stek z pieprzem, do tego frytki i pomidorki z cebulką.
Ja stwierdziłam, że skuszę się na łososia w sosie cytrynowym, chciałam dobrać do tego ryż, ale okazało się, że go nie ma...
Nasi znajomi biorą kurczaka faszerowanego suszonymi pomidorami...
oraz kurczaka z grillowanymi warzywami:
Do tego Mateusz oczywiście nie mógł nie wziąć jego ukochanej Kofoli :)
Podsumowując: Nieścisłości w karcie i brak ryżu są całkowicie wybaczone - dania są przepyszne! Naprawdę mają oryginalny smak i czuć, że składniki są świeże. Cenowo nie jest również tak źle:)
Warto również wspomnieć, że w piwnicy budynku mieści się kręgielnia, spa, a okazjonalnie są tu organizowane potańcówki :)
Pozdrawiamy,
M&M
niedziela, 2 listopada 2014
Orlica
Górę Orlicę było nam ciężko znaleźć. Mylnie myśleliśmy, że znajduje się w Pieninach, bo tam jest schronisko o tej samej nazwie. A ona stoi sobie w Sudetach, kilka kroków nieopodal słynnego z szaleństw narciarskich Zieleńca :)
W samym Zieleńcu również znajduje się schronisko o tej samej nazwie, co jest następnym mylnym znakiem na drodze do szczytu.
Na szczyt można dostać się kilkma szlakami:
- zielonym z Sołtysiej Kopy (ok. 1,6km, 45 min),
- zielonym ze Schroniska PPTK Orlica (w Zieleńcu) (ok. 3,3km, 1h 10min),
- czerwonym z Masarykovej Chaty (ok. 4,6 km, 1,5h)
- oraz kilkoma kombinacjami z Czech :)
My jechaliśmy do Zieleńca od strony Dusznik Zdrój i samochód zostawiliśmy na parkingu "widokowym", Pod Sołtysią Kopą.
Potem szliśmy ulicą w stronę Zieleńca.
A na zakręcie dojrzeliśmy słup ze szlakami.
Podejście jest całkiem łatwe, nie zmęczyliśmy się zbytnio.
Po 30 minutach dotarliśmy do poniższego miejsca. Niebardzo wiedzieliśmy, gdzie jesteśmy.
Znaki wskazywały "Vrchmezi", ani słowa o Orlicy, która ma 1084 m n.p.m. Były trzy drogi- jedna w krzaki, druga troszkę w dół i trzecia, którą przyszliśmy. Na szczęscie z naprzeciwka, z tego "troszkę dołu", szły dwie kobiety, które również szukały szczytu. Zdecydowaliśmy się pójść w krzaki ;)
Po minucie odsłonił nam się szczyt. Szkoda tylko, że poniżej na znakach w ogóle nieoznaczony.
21.09.2012 r. na szczycie odsłonięto poniższy pomnik. Upamiętniał zdobycie wierzchołka przez Fryderyka Chopina (który w Dusznikach-Zdrój przebywał w sanatoriach, miał więc niedaleko) oraz Johna Quincy Adamsa - późniejszego prezydenta USA (ciekawe co go do Polski zagnało ;) ).
Przed wojną góra była często zdobywana przez turystów i znajdowało się tutaj schronisko.
Pomnik w kształcie trójkątnej piramidy wykonany jest z chińskiego granitu. Szkoda, że pomysłodawca pomnika nie wybrał materiałów z czeskich lub polskich kopalń tego surowca.
Pewnie jak zawsze o wyborze chińszczyzny zadecydowała cena.
Na szczycie zabrakło rownież informacji, że góra należy do Korony Gór Polski.
Ze szczytu nie ma widoków - jest obrośnięty drzewami i krzakami ;)
Za to z parkingu, na którym zostawiliśmy samochód było całkiem inaczej.
Pozdrawiamy!
M&M
poniedziałek, 24 marca 2014
Czechy, Zlaté Hory - Zlatorudné mlýny
Złoto w górach Czeskich, znajdujących się kilka km od granicy polsko-czeskiej odkryto w XIII wieku. Przez kilka stuleci wydobyto stamtąd około 3 ton złota. Ostatecznie wydobywanie złota zakończono w 1989 roku z powodu zbyt wysokich kosztów eksploatacji. Żeby zobaczyć lub samemu spróbować wybodywania złota powstał skansen "Zlatorudné mlýny" znajdujący się w miejscowości Zlaté Hory, w którym znajdują się drewniane młyny zbudowane specjalnie z myślą o turystach.
Wstęp do Złotorudnych młynów jest płatny - po skansenie oprowadza turystów przewodnik, który opowiada o wszystkim dokładnie i całkiem dobrze mówi po polsku (ten kto uważa, że Czech z Polakiem się nie dogadają bardzo się myli). Nie bedziemy pisac, o czym opowiadał, te przyjemnosc zostawimy do usłyszenia "na żywo".
Odwiedzenie tego miejsca stanowi miły dodatek do zwiedzania innych miejsc w tej okolicy (jak np. Sanktuarium Maria Hilf, Rejviz czy Kopa Biskupia), ale nie wiemy, czy warto jechać tylko tam.
Można tu zobaczyć, jak wygląda pracujący młyn, który został zbudowany na wzór tego sprzed wielu, wielu lat.
W tym miejscu mozna "wydobywac" złoto.
Imitacja kopalni:
Link do mapki z oznaczeniami: kliknij tu.
Pozdrawiamy ;)
niedziela, 16 marca 2014
Czechy - Pradziad
Czechy - Pradziad
Pradziad (czes. Praděd, niem.Altvater) - to najwyższy szczyt w paśmie górskim Wysokiego Jesionka w Czechach o wysokości 1491 m n.p.m. To najwyższy szczyt Śląska Czeskiego, Moraw oraz najwyższy szczyt Sudetów Wschodni i 6. najwyższy całych Sudetów. Na szczycie góry znajduje się schronisko. Średnia temperatura na wierzchołku to 1 stopień Celsjusza.
Na szczyt prowadzi kilka szlaków, wg Wikipedii:
Bezpośrednio na szczyt Pradziada prowadzi tylko jeden szlak turystyczny:
oraz przez górę Pradziad przechodzą dwa szlaki turystyczne na trasach:
Przez górę Pradziad przechodzi również ścieżka rowerowa na trasie:
Mapka:
My 28. kwietnia 2012 r. wybraliśmy się na Pradziada od strony Červenohorskégo sedla, czyli szlakiem czerwonym. Niestety z powodu ogromnej ilości śniegu, a co za tym idzie wydłużenia drogi, dotarliśmy tylko do schroniska Švýcárna, w którym zjedliśmy pyszną zupę czosnkową. Parę zdjęć z wyprawy:
8. lipca 2013 r. wybraliśmy się szlakiem bodajże żółtym od Karlovej Studanki, potem niebieskim, mijaliśmy schronisko Barbórka, potem weszliśmy na drogę asfaltową. Tym razem dotarlismy na sam szczyt :) Polecamy wejście od jeszcze innej strony (Ovčárna), bo z samego szczytu można wypożyczyć hulajnogi (za 100 Koron czeskich) i zjechać na nich aż do parkingu na Ovčárni :) Nam niestety nie udało sie tego zrobic, bo weszlismy z innej strony, ale nastepnym razem na pewno wybierzemy sie specjalnie zeby skorzystać z tej atrakcji.
Parę zdjęć ze szlaku:
Parę zdjęć ze szlaku:
Zachęcamy do odwiedzenia Pradziada.
Jeszcze tu link do kamery online :) i do szczegółowej mapy: kliknij tu.
Pozdrawiamy!
Pozdrawiamy!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



