sobota, 7 czerwca 2014

Włochy - Lido di Jesolo

Będąc we Włoszech spędziliśmy jeden dzień, a właściwie kilka godzin w miejscowości Lido di Jesolo. Spragnieni odpoczynku po zwiedzaniu Wenecji stwierdziliśmy, że jedyne o czym marzymy to położyć się na plaży i popływać w Adriatyku.

Droga do miejscowości trwała bardzo długo - staliśmy w korku i jechaliśmy "z tłumem". Samochód zaparkowaliśmy na strzeżonym parkingu, których tam nie brakuje.
  
Plaża, do której dotarliśmy znajdowała się w pobliżu drogich hoteli. Część z nich miała pozajmowane miejsce dla swoich gości - były tam parasole i leżaki.


Można było również wynająć łódki.


Wzdłuż plaży chodzili ludzie próbujący sprzedaż mnóstwo rzeczy - torebki, latawce, bransoletki, naszyjniki, okulary. My mieliśmy okulary cały czas na nosie, ale nasz znajomy zdjął je na chwilę. W tym momencie od razu podbiegł do niego mężczyzna usiłując wcisnąć okulary. Tłumaczenia, że nie trzeba i nic nie chcemy kupić nic nie dawały. Spanikowany kolega zaczął szukać swoich okularów i wreszcie znalazłszy je pokazał, że je ma. Natrętny sprzedawca zrezygnował :)





Woda była niezwykle ciepła, w ogóle nie chłodziła ciała ;)
Było w niej tyle soli, że nawet ludzie nie umiejący pływać mieliby problem żeby się utopić :P



Po plażowaniu zdecydowaliśmy się pójść coś zjeść. Właściwie nie pamiętamy, jak ta restauracja się nazywała, było ich mnóstwo. Zamówiliśmy makaron i lasagne.
Makaron okazał się całkiem smaczny.


Ale lasagne była zdecydowanie rozmrażana i "papkowata":



Niestety więcej zdjęć nie mamy - wtedy nie myśleliśmy o tym, że będziemy pisać bloga :) Możemy jednak zdecydowanie polecić to miejsce - woda, słońce i piasek - nic więcej nie potrzeba!

(jak nam się coś przypomni to napiszemy o tym)

Pozdrawiamy ;)

3 komentarze:

  1. Ach, ta przejrzysta woda. I makaron :) Mniam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Plaża i woda, coś co lubię. Trochę przypomina mi moją przerwę od Mediolanu - w Como.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, ale by się teraz chciało poleżeć na tej plaży :)

    OdpowiedzUsuń