środa, 2 września 2015

Jagodna

Jagodna

Korzystając z 2 tygodni urlopu postanowiliśmy zdobyć kilka szczytów do "Korony Gór Polski".
26.08.2015 zdobyliśmy dwa wierzchołki - najwyższy szczyt Masywu Śnieżnika oraz najwyższy "szpic" gór bystrzyckich - Jagodną. Opowiemy Wam właśnie o tej "owocowej" górze :)

Od podnóża góry Śnieżnik do schroniska "Jagodna" jest ok 35km, z czego ostatnie 9.99km prowadzi przez zabawnie nazwaną drogę wojewódzką nr 389 "autostradę sudecką". Jeżeli ktoś posiada JEEPA, AMFIBIĘ CZOŁG, QUADA i inne cuda nadające się na bezdroża to polecamy ten odcinek drogi wojewódzkiej. Niestety zdjecia nie oddaja rzeczywistego stanu nawierzchni.


Po dotarciu do schroniska znajdującego się w miejscowości Spalona, pierwszą czynnością było zjedzenie obiadu. Schronisko Jagodna słynie z przepysznych racuchów z sosem jagodowo-śmietankowym. Zdjęcia racuchów znajdują się nawet na pamiątkowych pocztówkach. Jeżeli będziecie kiedyś na Jagodnej koniecznie musicie spróbować pyszności z jagodami. Trzy sztuki racuchów kosztują zaledwie 14zł i pomimo tego, że z Mateusza niezły łasuch nie dał rady ogromnej porcji. Polecamy również pierogi smażone. W schronisku można się również raczyć pyszną czerwoną oranżadą.









W schronisku naszą uwagę przykuł plakat "Jagodna japan race". Co roku od trzech sezonów w czerwcu jest organizowany bieg w japonkach na szczyt. Mateusz zafascynowany tą ideą już planuje start w zawodach w przyszłym roku. Na youtubie jest nawet filmik z biegu w 2013r.
Dodatkową atrakcją są przebrania uczestników: https://www.youtube.com/watch?v=1450iAH9vgg



Od schroniska na szczyt Jagodnej (977m) prowadzi niebieski szlak. Według informacji PTTK wyjście tym szlakiem zajmuje 1godz 15min. Nam zajęło to 50min.



Droga utwardzona żwirem, niemalże równy teren.


Na szczycie znajduje się leśnicza ambonka z tablicą informującą, że to szczyt.




Nieopodal schroniska wypasane są owieczki.




Wokół góry Jagodna prowadzi wiele tras dla biegających narciarzy. :)

Góra ta należy do Korony Gór Polski :) 

Pozdrawiamy,

M&M

wtorek, 25 sierpnia 2015

Niemcy - Königstein

Witajcie!

W pewien czerwcowy weekend wybraliśmy się do twierdzy Königstein leżącej w Sächsische Schweiz. Dojechać można praktycznie do samej twierdzy, u jej podnóża znajduje się płatny, piętrowy parking.




Z parkingu na szczyt można się dostać pieszo lub "pociągiem", co na pewno jest niemałą atrakcją dla dzieci:



Twierdza wygląda imponująco, wznosi się 240m nad rzeką Łabą i podziwiać ją można również z okolicznych gór. Zajmuje 9,5 hektara.











Wzielismy rowniez ze soba jeden multimedialny przewodnik po polsku zeby wszystko na pewno zrozumiec - jak sie potem okazało była to dobra decyzja, gdyż w danych miejscach nie ma zbyt wiele tablic informacyjnych, a przewodnik dzieli sie z nami wszystkimi historycznymi informacjami a nawet opowiada ciekawostki i legendy.






Pierwsze ślady zabudowań na tym wzniesieniu pochodzą z XIII wieku. Wtedy mieścił się tutaj czeski zamek, później przejęty przez Wettynów, którzy z kolei musieli oddać go lata później pod władanie Augusta II Mocnego. Te budowle ochronne sukcesywnie były rozbudowywane i zmieniane.  



Między XVI a XX wiekiem znajdowało się tutaj więzienie. Istotną informacją jest również, że twierdza ta NIGDY nie została zdobyta. Prowadzi do niej tylko jedna droga pełna różnych zakamarków, w której chowali się żołnierze i utrudniali wrogom wszelkie manewry.




W tzw. zamku Magdaleny przechowywano zboże, warzywa, owoce, sól. A w jego piwnicach oczywiście różnego rodzaju trunki :) 



Znajdowała się tu największa na świecie beczka na wino:



W kilku miejscach znajdują się takowe "górki" - nie wiemy do konca, co to było, poniewaz audio nie chciało zadziałać, a na tabliczce było napisane, że nie wolno tam wchodzić.


Z twierdzy rozpościera się piękny widok:







Można tu także znaleźć małe muzeum z armatami i różnego rodzaju brońmi.



Twierdza jest także przystosowana do zwiedzania dla osób niepełnosprawnych oraz rodziców z dziećmi i wózkami - ma windę :)



W innym budynku znajdował się skarbiec i można było zobaczyć, jak liczyli pieniądze i w jaki sposób je transportowano :)



Po zwiedzaniu warto zajrzeć do lodziarni nieopodal parkingu, każdego dnia czekają tam inne smaki lodów :)





Pozdrawiamy,

M&M