czwartek, 18 października 2018

Milicz - Nad Zalewem



O ostatnim weekendzie majowym pewnie już wszyscy zapomnieli, a może nieliczni planują już kolejny. Rok temu byliśmy w Dolnie Baryczy, w tym roku gościliśmy tam ponownie, a co będzie za rok? Kto wie :)

I w tym roku odkryliśmy w Miliczu coś smakowitego, niekoniecznie związanego z tym, z czym region kojarzy się najbardziej... - pierogi!

Nad Zalewem to niewielka pierogarnia usytuowana na obrzeżu miasteczka Milicz. Niewielki budynek leży, jak nazwa wskazuje, nad zalewem, a przed nim rozpościera się piękna i zadbana, mała plaża.



W pierogarni serwowane są wszelkie różnego rodzaju pierogi z dodatkami, a dla tych, którzy za nimi nie przepadają fasolka po bretońsku.
Znajdziemy tu ruskie, ze szpinakiem, z kapustą i grzybami, z pieczarkami i żółtym serem, a także na słodko - z truskawkami i serem. Nam brakowało jedynie pierogów z karpiem :)


Lokal wspiera rodzimy rynek i sprzedaje napoje Z Chaty Łaniaków - lokalnego wytwórcy soków, napoi i przetworów owocowych. Dla spragnionych zimnego piwa w letni dzień znajdzie się nawet piwo z beczki :)




W pierogarni gościliśmy dwa razy. Tutejsze dania bardzo nam posmakowały - pierogi są przepyszne! Próbowaliśmy wszystkich rodzajów na słono - jakoś nie po drodze nam było z tymi na słodko :) Warto wspomnieć, że można zamawiać po pół porcji danego rodzaju pierogów i spróbować ich więcej.

Mimo długiego weekendu nie czekaliśmy specjalnie długo na zamówienie.


Ciasto jest cienkie, farsz bardzo dobrze doprawiony.





Za drugim razem trafiliśmy na słoneczny dzień i siedzieliśmy na zewnątrz przy stoliku, graliśmy w bule i zajadaliśmy się pysznymi pierogami. 


Jeśli będziecie w okolicach Milicza, a będzie Wam dość ryb, to zachęcamy do odwiedzenia tego miejsca. 

Pozdrawiamy
M&M

6 komentarzy:

  1. Witajcie po tak długiej nieobecności.
    Magdo, zastanawiałam się co u Was słychać.
    Trudno mi było uwierzyć, że brakowało Wam tematu na posty. Najważniejsze, że jesteście.
    Uwielbiam pierogi wszelkiego rodzaju ale za słodkimi też nie przepadam.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) dziękujemy za miły komentarz - cieszymy się, że ktoś o nas jeszcze pamięta :)
      W życiu tak czasem bywa, że dzieją się dobre rzeczy, na rzecz których trzeba zrezygnować chwilowo ze swoich pasji. Ale powoli wracamy :)

      Usuń
  2. Chętnie skorzystam z tego zaproszenia. Uwielbiam pierogi i chociaż nikt nie robi ich tak dobrych, jak moja mama, to czasami skuszę się i na te z pierogarni. Milicz wciąż przed nami do obejrzenia, w tym roku był w planach, ale nie zawsze wszystko uda się zrealizować.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W okolicach Milicza koniecznie zajrzyj również do Smażalni u Bartka - nadal ją polecamy, rybki przepyszne!

      Usuń
  3. Bardzo ciekawa wyprawa. Pierożki , na ich widok ślinka leci 💛 💚 ❤

    OdpowiedzUsuń
  4. Wato znać miejsca, gdzie można zjeść cosik smakowitego.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń