poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Mogielica

Beskidy kryją w sobie nie tylko piękne widoki i naturę, ale również legendy i ciekawostki historyczne. Bogata w takie opowieści jest Mogielica - najwyższy szczyt Beskidy Wyspowego (1170 m n.p.m.).

Mogielica należy do Korony Gór Polski, ale mimo tego i tak jest licznie odwiedzana przez turystów niekoniecznie związanych z tą odznaką. Informacje o szczycie, trasach dla narciarzy biegowych widoczne są na billboardach w okolicznych miejscowościach. Sporą popularnością cieszy się również wieża widokowa z której roztacza się piekny widok na okoliczne góry, a podobno w planach jest również wybudowanie schroniska.

Na szczyt prowadzi kilka szlaków, które można dowolnie modyfikować, w zależności od dystansu, który chcemy przejść :), przykładowe szlaki:

szlak turystyczny zielony  - z Przełęczy Rydza-Śmigłego - 3,5 km, ok. 1h 40min,
szlak turystyczny zielony - z Przełęczy Słopnickiej - 6,4km, ok 2.5 h,
szlak turystyczny niebieski - ze Szczawy przez Przełęcz pod Małym Krzystonowem - 5,9 km , ok. 2,5h,
szlak turystyczny niebieski - z Jurkowa - 5,2 km, ok. 2,5 h,
szlak turystyczny żółty  - z Tymbarka, przez Świstak i Słopnice Królewskie - 11,4km, ok. 4h 15 min.

Jest jeszcze sporo inych możliwości, zostawiamy je jednak Waszej inwencji :)




My poszliśmy na łatwiznę - to był ostatni szczyt po kilkudniowym urlopie, byliśmy w trasie i dlatego wybraliśmy najkrótszy szlak - z Przełęczy Rydza-Śmigłego.
Zaparkowaliśmy pod Pomnikiem Spotkań Pokoleń.


Wiatr wiał strasznie, robiły się zaspy, ale jakoś pokonaliśmy te przeszkody i wkroczyliśmy w mały las, potem znowu szliśmy drogą asfaltową.
  
Po kilkuset metrach pojawił się bardziej zalesiony teren, gdzie za to przywitał nas lód schowany pod śniegiem :) raczki się przydały!
Część drogi pokonywało się po spływającej wodzie - musieliśmy kombinować z raczkami, raz je ściągaliśmy, potem znowu zakładaliśmy - nie było wyjścia.
Nasz szlak wiódł przez halę, zwaną potocznie "Stomorgi", gdzie podobno jeszcze niedawno wypasane były zwierzęta. Widoki stąd są piękne - widać Gorce, a nawet Tatry.
Droga na sam szczyt to ogromne zaspy :) dość ciężko się idzie.
Z Mogielicą wiąże się także parę legend. Podobno na tej górze ukrywano skarby zbójów - była to ich ulubiona kryjówka. W XVIII wieku skarby swoje ukrywał tu slynny beskidzki rozbójnik Józef Baczyński - niektóre z nich rzekomo do dziś znajdują się pod mogielicką ziemią :)
Na szczycie znajduje się wspomniana wieża widokowa, która była otwarta. (co jest dziwne, bo 2 dni wcześniej byliśmy na Radziejowej i tam wieżę zamknięto na zimę).
Mogielica to dość religijny szczyt - znajduje się tu parę kapliczek, informacja, że kilka razy trasą tą przeszedł św. Jan Paweł II, jeszcze jako kardynał Karol Wojtyła. Podobno też w latach 50-tych odprawił Mszę Św. na wspomnianej polanie.
Brakuje zdjęcia, ale... w 2004 roku, w 50. rocznicę wędrówki Jana Pawła II na Mogielicę, na skraju szczytu, nad przepaścią, umieszczono Krzyż, by upamiętnić to wydarzenie. Z przepaścią tą wiąże się również pewna makabryczna historia.. podobno tutaj zrzucano ciała samobójców - nie mogli oni spocząć na poświęconej ziemi
Przykrym widokiem była zniszczona skrzynka, postawiona przez Koronę Gór Polski. Próbowaliśmy znaleźć pieczątkę, jednak bezskutecznie - guma musiała gdzieś powędrować, został sam drewniany trzonek. Co to komu przeszkadza? :(
Mateusz nie mógł sobie podarować wdrapania się na więżę - Magda zrezygnowała - było za zimno, ale też niebezpiecznie - Mateusz schodził tyłem, bo schody były śliskie i strome.
W czasie II wojny światowej na północnym zboczy góry rozbił się niemiecki samolot - zginęło 5 żołnierzy.
Na dół schodziliśmy dość szybko - było naprawdę zimno, wiatr był przenikliwy. Na szczeście szlo się dość sprawni :)

Pozostała kwestia pieczątki - skąd ją wziąć? Ano my sobie poradziliśmy tak:
Podjechaliśmy do Karczmy "Baranówka" w Jurkowie :)

Pozdrawiamy
M&M

17 komentarzy:

  1. Kocham takie widoki. Wy to też macie power w nogach. :) Bardzo fajnie się z Wami 'wspina'. Trzeba będzie tam zawędrować i szukać skarbu. haha

    Pozdrawiam bardzo serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. podziwiam te widoki, ale teraz już się osobiście cieszę, że zima za nami:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym się kiedyś wybrać w góry w taką pogodę... Obawiam się jednak, że mogłabym tego nie przeżyć. Straszny ze mnie zmarzluch :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super relacja. Pozdrawiam.
    Kris

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham takie górskie krajobrazy. Polecam jeszcze odwiedzić jakiś wulkan, to również robi wrażenie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wy to jesteście jednak piechury,już widzę siebie w takiej zimie. Po 10 minutach byłabym zamarznięta:))))
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. wieża na Mogielicy jest świetnym miejscem, szkoda że taka oblodzona była. ;/
    myśmy już tam wchodzili dwa razy, też z Przełęczy i raz z Jurkowa, ale ta wędrówka była naprawdę masakryczna, bo wchodziliśmy w ponad 30-stopniowym upale. ;/
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pewnie ciężko było przebrnąć przez te zaspy, ale widoki po drodze i na szczycie warte były takiego wysiłku;) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Widoki zapierają dech w piersiach! Warto dla takich krajobrazów przejść te kilka trudnych i wymagających kilometrów, by móc cieszyć się zdobytym szczytem :) Może nie są to ośmiotysięczniki, ale zapał i pasja jest! To się liczy :) Szkoda, że nie mogliście przybić sobie pieczątki, ale taka na pewno też jest wartościowa i stanowi dowód Waszej wyprawy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeny ja Was podziwiam. Wysiadłabym w połowie drogi.Tak jak bardzo tęskniłam zawsze za zimą w Anglii, tak w tym roku dała nam popalić ( zabrakło chleba tostowego w sklepach-więc zima stulecia ;) ). Widoki przepiękne <3.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wielkie dzięki za odwiedziny!
    Co u was słychać?
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny post, podziwiam tych co chodzą po górach bez względu na porę roku.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy blog, będę odwiedzać, pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny u mnie !

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś w swojej wolnej chwili na pewno tutaj przyjadę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla takiego widoku warto troszkę pomarznąć. Piękne widoki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten wątek naprawdę jest bardzo interesujący.Na pewno będę wracał na ten blog.Dodatkowo polecę innym.

    OdpowiedzUsuń