niedziela, 1 stycznia 2017

Sylwester na Ślęży


  Byliście kiedyś całkiem sami, w nocy w środku lasu i drogę wskazywało Wam tylko światło latarki?
Nie? My w tym roku wybraliśmy się na takie nocne wyjście w góry - Sylwestra spędziliśmy na Ślęży :)




Jeśli nie wiesz, gdzie leży Ślęża i co to za góra to zapraszamy do naszej notki o niej - kliknij tu. 


Sylwestra w górach spędziliśmy po raz drugi - kiedyś wybraliśmy się na Kopę Biskupią. Teraz był czas na Ślężę. 
Postanowiliśmy wdrapać się na nią już po 20, tak żeby móc wziąć udział w Mszy Św. na szczycie, która była o 22.
Zdecydowaliśmy się na czerwony szlak. Samochód zostawiliśmy na końcu ul. Leśnej w Sulistrowicach.




 Zaopatrzeni w latarki, brnęliśmy w ciemny las. Chwilami było strasznie i zatrzymywaliśmy się nasłuchując, a Magdzie serce ze stresu mało nie wyskoczyło ;))).

Mieliśmy ze sobą pochodnie, ale w lesie było bardzo sucho i mimo mrozu zdecydowaliśmy się, że ich nie użyjemy. 

Byliśmy bardzo zdziwieni, że nie spotkaliśmy ani jednej osoby na szlaku.







Morze latarek zobaczyliśmy dopiero przy szczycie. Okazało się, że większość ludzi wybrało żółty szlak. 



Na szczycie paliło się już kilka ognisk, z kościelnych głośników słychać było kolędy.




Na Mszy Św. było całkiem sporo osób, ciężko było znaleźć miejsce do stania, a co dopiero do siedzenia :)

Msza była relacjonowana online na stronie http://www.sleza.info/ . Ksiądz poinformował wiernych, że po Mszy można się poczęstować herbatą, grochówką i napić się lampki szampana.


Po wyjściu z kościoła naszym oczom ukazał się tłum ludzi i w zasięgu wzroku około 50 ognisk. 




Ciepła grochówka, w taką zimną noc w sam raz :) .


Na szczycie było bardzo zimno i wiał wiatr, dlatego ogrzanie się przy ognisku było świetnym rozwiązaniem. Jedyny minus to dym, oczy ciągle łzawiły i ciężko się oddychało, a kurtki poszły do prania od razu po powrocie do domu.

Dobrze, że wzięliśmy ze sobą kiełbasy na ognisko. Patyków nawet nie trzeba było szukać, ludzie się chętnie dzielili :) 


Gdy wybiła 12 zaczął się fajewerkowy szał. Te z Wrocławia i okolic były ledwo widoczne, ale te na szczycie zapierały dech w piersiach, zobaczcie sami:




W pewnym momencie nie dało się już oddychać, na szczycie zrobiło się wręcz siwo :)





Zaraz po 12 zmarznięci zeszliśmy na dół. Po drodze przeżyliśmy moment grozy, bo na szlaku wystraszyło nas jakieś zwierzę.


Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

M&M

34 komentarze:

  1. Bardzo fajny pomysł na Sylwestra :) Dawno byłam na jakiejś wyprawie a ta byłaby do zapamietania na dłuuugie lata :) Szczęśliwego Nowego Roku !

    OdpowiedzUsuń
  2. Byliście kiedyś całkiem sami, w nocy w środku lasu i drogę wskazywało Wam tylko światło latarki?

    Widzę, że że sami :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaka fajna alternatywa na Sylwestra :) Oj, fajnie byłoby tak kiedyś przywitać Nowy Rok :) Fajerwerki super, tak samo niesamowita musiała być ta atmosfera na górze - ogniska, Msza św, grochówka, góry... Ekstra!
    Wszystkiego najlepszego, szczęśliwego Nowego Roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam się podobało :) atmosfera niesamowita :)
      Dziękujemy i wzajemnie!:)

      Usuń
  4. Jesteście odważni, albo ja juz za stara jestem na takie ekstremalne, jak dla mnie nocne wycieczki hihihi. Pozdrawiam noworocznie i życzę, aby 2017 przyniósł rownie dużo pozytywnych wrażeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez przesady :d średnia wieku była wysoka - szczerze mówiąc bylo sporo osób tak na oko po 60 :) dużo też było maluchów :)
      Dziekujemy za zyczenia - rowniez wszystkiego dobrego :)

      Usuń
  5. Super pomysł!
    szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja głupi nie wiedziałem co robić w sylwestra i znów nasiadówa u znajomych. Za rok będę miał świetną alternatywę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wow, nietypowa opcja, świetna sprawa :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  8. MEGA klimat :) my co roku wymyślamy coś innego. w tym roku za to niemoc była wszelaka i ciepły koc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem i taki sylwester ma swój urok :)

      Usuń
  9. Ale fajny sylwester.
    Wszystkiego dobrego w 2017 :)

    OdpowiedzUsuń
  10. widziałam zdjęcia - cudo! :) fantastyczne przeżycie to musiało być, zwłaszcza że tam na Ślęży jest gdzie usiąść i gdzie podziwiać świetne widoki, bo byliśmy tam w te wakacje, więc sama to sprawdziłam. ;)
    a chodzenie nocą po lesie jest straszne, pamiętam jak w Bieszczadach wchodziliśmy na Połoninę Caryńską w środku nocy, bo zachciało mi się wschodu słońca. co się wystraszyłam to moje, ale widoki były absolutnie niezapomniane i warto było to wszystko przeżyć. :))
    pozdrawiam serdecznie i wszystkiego dobrego Wam w nowym roku!!! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli nie tylko mi jest znane to uczucie strachu :P Mateusz sie smial, ale ja mialam wrazenie ze bicie mojego serca było slychac w promieniu 1 km :P ale nie zaluje :)
      dziekujemy i Tobie tez wszystkiego dobrego :)

      Usuń
  11. Trochę bym się bała iść przez ciemny las, ale Wy doszliście do celu i takiego Sylwestra długo będziecie pamiętać. Bardzo podoba mi się Wasz pomysł i brawo za to. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w 2017 roku !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że zobaczę Twoją Lolę na zdjęciach :)

      Usuń
    2. Lola mieszka z rodzicami, wiec rzadko z nami podrozuje, ale moze sie uda:)
      dziekujemy za zyczenia i rowniez zyczymy wszystkiego dobrego! :)

      Usuń
  12. Wyszło jak widać atrakcyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jak pięknie! świetny pomysł na Sylwestra :) cudowne fajerwerki i fantastyczna atmosfera. nic nie przebije obcowania z naturą :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Pomysł na spędzenie Sylwestra zdecydowanie interesujący i jednak niecodzienny. Dobrego roku ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno lepszy niz kolejna zabawa :) dziekujemy i wzajemnie!

      Usuń
  15. Mój pierwszy Sylwester na Ślęży w tym roku. Wspaniały ,niezapomniany,żadnego strachu w lesie ,w środku nocy. Było tak wiele osób ,że nie sposób się bać.Podobało mi się także to ,że nie było żadnego chamstwa.
    Za rok z pewnością powtórzę to samo.Wspaniały pomysł i polecam wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widocznie wchodzilas tym bardziej popularnym szlakiem :) u nas naprawde, z reka na sercu, nikogo nie spotkalismy :)

      Usuń
  16. Świetny pomysł na Sylwestra.
    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2017!

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiem czy bym się odważyła na taką wyprawę w sylwestrową noc, ale wspomnienia będziecie mieć na lata.
    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, na pewno bedziemy to dlugo wspominac :)
      dziekujemy i wzajemnie! :)

      Usuń
  18. Pewnie na długo pozostanie ten Sylwester w pamięci, ale dla takich chwil warto przecież żyć:)
    Wszystkiego najlepszego w 2017:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Podziwiam i nie mogę się nadziwić, ponieważ nigdy nie przyszłoby mi do głowy, żeby spędzić Sylwestra w takim miejscu. Widoki wspaniałe, a i atmosfera wyjątkowa co widać, słychać i czuć.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda, że nie mieliście praktycznie śniegu - ośnieżone wyglądałoby to jeszcze lepiej :)

    OdpowiedzUsuń